ZAUFANIE U KOTA NIE JEST DANE RAZ NA ZAWSZE

Zaufanie kota do człowieka nie powstaje dlatego, że kot jest „przyjazny z natury”. Jest efektem wielu powtarzających się doświadczeń, w których obecność człowieka okazuje się bezpieczna i przewidywalna.

Kot uczy się:
„Ten człowiek nie zmusza mnie do kontaktu. Rozpoznaje moje sygnały. Mogę się wycofać. Przy nim nic złego się nie dzieje.”
I właśnie na tym opiera się budowanie zaufania.

Co ma największe znaczenie?

  1. Przewidywalność
    Kot lepiej radzi sobie ze światem, który jest dla niego zrozumiały. Powtarzalne rutyny, spokojne zachowanie opiekuna i przewidywalne reakcje zmniejszają niepewność.
    Dlatego opiekun, który raz pozwala kotu spokojnie odejść, a innym razem go łapie i przytrzymuje, może być dla niego trudny do przewidzenia.
  2. Kontrola nad kontaktem
    Jednym z fundamentów poczucia bezpieczeństwa jest możliwość kontrolowania dystansu.
    Kot powinien mieć możliwość podejścia, ale również odejścia. Paradoksalnie właśnie wtedy, gdy wie, że może się wycofać, często chętniej podejmuje kontakt.
  3. Respektowanie sygnałów komunikacyjnych
    Kot komunikuje dyskomfort, zanim zacznie syczeć, drapać czy gryźć.
    Odwracanie głowy, odsuwanie się, napięcie ciała, zmiana pozycji uszu, intensywne machanie ogonem czy próba odejścia to informacje, które warto zauważyć.
    Jeżeli człowiek konsekwentnie ignoruje te sygnały, kot może nauczyć się, że subtelna komunikacja nie działa. Wówczas reakcja może stać się bardziej zdecydowana.
  4. Pozytywne skojarzenia
    Zaufanie można budować poprzez odpowiednie skojarzenia.
    Jeżeli obecność człowieka regularnie wiąże się z czymś przyjemnym – jedzeniem, zabawą, spokojnym kontaktem czy możliwością eksploracji – rośnie prawdopodobieństwo, że kot będzie postrzegał człowieka jako bezpiecznego partnera.
  5. Brak przymusu
    Przytrzymywanie, gonienie, karcenie czy zmuszanie do głaskania nie uczą kota zaufania.
    Mogą natomiast nauczyć go, że człowiek jest źródłem nieprzewidywalnych i nieprzyjemnych doświadczeń.

A co z kotem, który „nie ufa”?
Nie każdy kot będzie szukał kontaktu w taki sam sposób.
Dla jednego zaufanie będzie oznaczało spanie obok opiekuna.
Dla innego – spokojne przebywanie w tym samym pomieszczeniu.
Jeszcze inny zacznie po prostu wychodzić z kryjówki, kiedy człowiek pojawi się w pokoju.

Nie mierzmy zaufania kota wyłącznie tym, czy pozwala się głaskać.

Czasami największym dowodem zaufania jest właśnie to, że kot decyduje się być blisko, ponieważ wie, że nie musi być blisko.

Budowanie relacji z kotem to nie zdobywanie jego uległości. To tworzenie środowiska, w którym kot może czuć się bezpiecznie.
A bezpieczeństwo zaczyna się tam, gdzie jego komunikaty są zauważane i respektowane.

Zaufanie nie jest czymś, co kot jest nam winien. Jest relacją, na którą człowiek pracuje każdego dnia.

Dodaj komentarz